![]() |
|
![]() |
|
Ludzie o koszulceZnami i lubianiMUNIEK STASZCZYKlider zespołu T.LoveT-shirty są głównym elementem mojego koncertowego i codziennego stroju. Z kilkoma podkoszulkami nie potrafię się rozstać, m.in. z tym z Bobem Marleyem, który dostałem od fanki. Natomiast T-shirt z Radiohead kupiłem na ich koncercie w Berlinie. Każdy z podkoszulków kojarzy mi się z ważnym wydarzeniem w moim życiu. DANIEL OLBRYCHSKIaktorT-shirt z napisem "Zakaz fotografowania" jest prezentem od wnuków Antka i Kuby. Chłopcy mieli dosyć tego, że nawet w czasie wakacji dziadek nie miał dla nich wolnej chwili. Dzięki takiemu napisowi odstraszają natrętnych fotografów. Teraz kiedy ktoś prosi o zdjęcie, chłopcy groźnie kiwają palcami i wskazują na podkoszulek. RAFAŁ OLBIŃSKImalarz, plakacistaKupując podkoszulki, wybieram te z niebanalną grafiką. Taki jest na przykład T-shirt z nadrukiem erotycznego komiksu. Wywołuje on spore zamieszanie, poza tym niektóre sceny są dość pikantne, więc część przechodniów rumieni się na jego widok. prof. ALDONA KAMELA-SOWIŃSKAbyła minister skarbu, założycielka partii Inicjatywa dla PolskiW szafie mam trzy ulubione T-shirty. Kiedy skończyłam swoją misję ministra skarbu, synowie kupili mi podkoszulki z wizerunkiem lwa. Wręczając mi prezent, stwierdzili, że lew zawsze wygrywa. Mam również podkoszulek z amerykańskiej uczelni, na której wykładałam. Studenci projektują tam specjalne koszulki dla wykładowców. W ten sposób chcą przełamać barierę między słuchaczami a profesorem. ks. ARKADIUSZ NOWAKdoradca ministra zdrowia ds. zapobiegania narkomaniiKrótkie hasła umieszczone na T-shirtach pomagają nam dotrzeć z przesłaniem do większej liczby młodych ludzi. T-shirt jest nie tylko strojem, ale również doskonałym medium: młode osoby ubrane w nasze koszulki działają jak najlepszy billboard. Koszulki z hasłami naszych akcji są chętnie przyjmowane przez młode osoby, które identyfikują się z naszymi celami. ks. ARTUR GODNARSKIze stowarzyszenia Wspólnota św. Tymoteusza, organizator Przystanku JezusCo roku przygotowujemy na koncert nowe wzory koszulek. Tegoroczną imprezę prowadziliśmy pod hasłem "Otwórz swe serce", dlatego na T-shirtach pojawiły się te słowa i serce. Wspaniałe jest to, że młodzi ludzie chętnie noszą deklarację wiary i nie wstydzą się swoich przekonań. Mam koszulki ze wszystkich przystanków. T-shirt to część mojego stroju służbowego! BEATA PAWLIKOWSKAdziennikarka Radia ZetNajśmieszniejsze koszulki widziałam w USA, na przykład: "Kobieta powinna siedzieć w domu... oraz w Senacie". Z Polish Festival zorganizowanego w stanie Oregon przywiozłam T-shirt, na którym był napis nie pozostawiający wątpliwości co do wyższości naszego narodu nad innymi: "Na świecie żyją dwa rodzaje ludzi: ci, którzy są Polakami, oraz ci, którzy marzą, aby się nimi stać". RAFAŁ ZAGÓRNYposeł Platformy ObywatelskiejPraca posła wymusiła na mnie zmianę stylu ubierania się, ale jeszcze dwa lata temu częściej można mnie było zobaczyć w T-shircie i dżinsach niż w eleganckim garniturze. Wtedy zacząłem zbierać T-shirty. W mojej kolekcji znajdują się T-shirty z różnych imprez, te kupione na wakacjach oraz koszulki z zabawnymi obrazkami i hasłami. KUBA WOJEWÓDZKIautor talk-show, dziennikarzŻyjemy w czasach popkultury, w której króluje obrazek i krótkie hasła. T-shirt działa jak Internet: można na nim napisać wszystko i sprowokować dowolną dyskusję, chociażby na temat legalizacji marihua-ny. Niektóre moje T-shirty są przewrotnym uznaniem dla jakiejś idei czy instytucji, inne traktuję jako prowokacje. Jest to najlepszy sposób, by się wyróżnić z tłumu. MARCIN ZIMOCHdziennikarzNajczęściej kupuję koszulki, które mnie bawią. Właśnie taki T-shirt przywiozłem z Atlantic City: przedstawia prawie 80 puszek piwa - od europejskich po amerykańskie, australijskie i azjatyckie. Na plecach widnieje napis "Life is full of important choices" ("Życie jest pełne ważnych wyborów"). |
|
Koszulki |
|